The world is full of choices.. Unlimited possibilities..

Temat: Tusk dziś wygrał
Zdecydowana większość bandytów głosowała na Tuska...

http://wybory2005.wp.pl/kat,1342,wid,80318...tml?ticaid=1596

"Najwięcej osadzonych głosowało na Donalda Tuska w Zakładzie Karnym nr 2 w Grudziądzu - 80,56%, Bydgoszczy-Fordonie - 79.48% i Włocławku - 77,76%. Kaczyński największe poparcie uzyskał w areszcie w Chełmnie - 3,94%.

W kobiecym Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu wygrał Tusk - 70,38%, przed Lepperem - 20,62% i Kaczyńskim - 2,84%.

Najniższa frekwencja była w męskim Zakładzie Karnym nr 2 w Grudziądzu - 46,17%, a we wszystkich pozostałych placówkach przekraczała 60%. "

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=115897



Temat: Tusk dziś wygrał

Zdecydowana większość bandytów głosowała na Tuska...

http://wybory2005.wp.pl/kat,1342,wid,80318...tml?ticaid=1596

"Najwięcej osadzonych głosowało na Donalda Tuska w Zakładzie Karnym nr 2 w Grudziądzu - 80,56%, Bydgoszczy-Fordonie - 79.48% i Włocławku - 77,76%. Kaczyński największe poparcie uzyskał w areszcie w Chełmnie - 3,94%.

W kobiecym Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu wygrał Tusk - 70,38%, przed Lepperem - 20,62% i Kaczyńskim - 2,84%.

Najniższa frekwencja była w męskim Zakładzie Karnym nr 2 w Grudziądzu - 46,17%, a we wszystkich pozostałych placówkach przekraczała 60%. "


Chcesz dostac robote Kurskiego :E :rotfl:


Ze słów kaczyńskiego wynikałoby, że przegrał w Warszawie bo mieszkańcy tak pragną by był nadal prezydentem warszawy, że głosują na Tuska w wyborach prezydenta RP.
:D
Pokrętna logika rodem z PRL-u.


Jakto caly kwakwa polaczenie prlu z jakis dziwnym panstwem narodowym :E

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=115897


Temat: Wyjazd do Zakładu Karnego Nr 1 w Grudziądzu
Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa Grupa Lokalna ELSA Toruń organizuje wyjazd do Zakładu Karnego nr 1 w Grudziądzu. Jest to więzienie, w którym karę pozbawienia wolności odbywają kobiety. Wyjazd odbędzie się 30 stycznia 2009r ok godziny 8.30 rano. W czasie spotkania ze skazanymi kobietami będzie możliwość zadawania pytań i dyskusji, być może będziemy mogli zwiedzić jakąś część więzienia.
Koszt wyjazdu to przejazd - 17zł za wynajęcie busa (koszt przejazdu pociągiem i tramwajami w Grudziądzu jest podobny)

Zgłoszenia przyjmowane pod nr tel. 508170533 lub e-mail justyna_r@op.pl

Ilość miejsc jest ograniczona, więc liczy się kolejność zgłoszeń.
Źródło: umkc.pl/viewtopic.php?t=7565


Temat: Kobiety, które zabijają na Zone Reality
„Kobiety, które zabijają”

Aktualnie w polskich więzieniach przebywa 88 497 skazanych. 2 665 z nich to kobiety. Dodatkowo w aresztach znajduje się aż ponad pół tysiąca kobiet, choć liczba osadzonych w więzieniach pań w 2007 roku spadła.

Co sprawia, że płeć piękna staje po przeciwnej stronie prawa?


Na terenie polski funkcjonuje 5 zakładów karnych przeznaczonych wyłącznie dla kobiet. Ponadto skazane panie odsiadują swoje wyroki w innych więzieniach, w których znajdują się oddziały żeńskie.


„Rozboje, wyłudzenia, oszustwa i usiłowania zabójstw oraz zabójstwa. Tu się nic nie zmieniło. Pod tym względem panie równają się z mężczyznami i popełniają te same przestępstwa” – mówi major Marzena Piekarska, kierownik Działu Penitencjarnego Zakładu Karnego nr 1 w Grudziądzu. - „Po zmianie kodeksu karnego ubyło kobiet odsiadujących kary za niezapłacone alimenty, a przybywa pań skazanych za jazdę po pijanemu. Widać jeszcze jedną tendencję. Spada liczba kobiet młodocianych. Trudno stwierdzić, na ile jest to tendencja stała, ale obserwujemy spadek liczby kobiet dokonujących przestępstwa przed ukończeniem 21 roku życia.”[1]


Według informacji policji w 2007 odnotowano o 135 tysięcy mniej wszystkich przestępstw, w tym 99 tysięcy mniej przestępstw kryminalnych, przy jednoczesnym wzroście skuteczności ścigania. Oznacza to, że każdego dnia ubiegłego roku nie doszło do średnio 370 przestępstw, każdej godziny – do ponad 15. To najlepszy wynik w ciągu ostatnich 18 lat.[2]


Jest wiele teorii, które definiują powody, dlaczego oraz kiedy kobiety są w stanie popełniać przestępstwa. Trudne dzieciństwo, niezdrowe relacje w rodzinie, męska budowa ciała, patologiczne środowisko, w którym żyją, a także zazdrość i nienawiść – to tylko niektóre z czynników, jakie mogą mieć wpływ na tragiczne w skutkach decyzje kobiet. Niektórzy badacze w przestępstwach popełnianych przez kobiety dopatrują się nawet chęci dorównania mężczyznom. Zanotowano przypadki, gdzie kobiety stoją na czele zorganizowanych grup przestępczych a w dodatku niejednokrotnie charakteryzuje je jeszcze większa brutalność niż mężczyzn.


W maju, w najnowszych odcinkach kryminalnej serii „Kobiety, które zabijają”, widzowie Zone Reality poznają sylwetki kobiet-zabójczyń oraz będą mieli szansę zaobserwować co doprowadziło je do popełnienia zbrodni. Ten szokujący, oparty na faktach serial całkowicie zmienia wyobrażenie o zbrodni i oprawcach. Przedstawiane historie rozpoczynają się w zwykłych miastach i miasteczkach, tam gdzie kobiety wiodą normalne życie. Co popycha te pozornie przeciętne osoby w stronę zła?


Trzecią serię „Kobiet, które zabijają” rozpoczyna specjalny jednogodzinny odcinek o Donnie Yaklich. Gdy jej mąż, detektyw ds. narkotyków został zastrzelony na podjeździe swego domu, policja początkowo podejrzewała dilerów narkotykowych. W trakcie trwania śledztwa okazało się jednak, że małżeństwo Yaklich miało poważne problemy rodzinne…Inna kobieta, Yesenia Patino, wdając się w romans z żonatym mężczyzną igrała z ogniem. Sparzyła się, gdy policja powiązała ją z zabójstwem żony kochanka, a w trakcie procesu odkryła szokujący sekret z jej przeszłości.


Zobacz najnowszą serię programu „Kobiety, które zabijają” i przekonaj się czy pomimo dzielącej Polskę i Stany Zjednoczone odległości, powody, którymi kierują się kobiety popełniając przestępstwa, mają ze sobą coś wspólnego. Tylko w Zone Reality!





Źródło: forum.mediaswiat.pl/viewtopic.php?t=4094


Temat: Brzeski Zuchthause
Historia brzeskiego cuchthauzu (domu poprawy)

Dr Karl Henning

W pracy Wagnitza „Historyczne wiadomości i uwagi na temat najosobliwszych domów poprawy w Niemczech (historische Nachrichten und Bemerkungen Ăźber die merkwĂźrdigsten Zuchthäuser Deutschlands), Halle 1792, znajdujemy następującą relację o brzeskim cuchthauzie:

W pomieszczeniach roboczych, a szczególnie w położonym na parterze trakcie męskim, tak piętrzy się brud, że w celu usunięcia go należy przy szorowaniu podłóg użyć motyk i łopat. Do pomieszczeń zaś, w których śpią więźniarki, bez żadnych doznań wejść może jedynie człowiek, który zupełnie postradał powonienie. Można tam napotkać nieczystości, zgniły zaduch i wszystko, co może obrazić nos. Znajdujące się w pobliżu ustępy wzmagają ów zaduch i smród dusi każdego, kto stopniowo doń nie przywykł. Więźniowie śpią nocą w ubraniach, gdyż pomieszczenia sypialne są zbyt zimne. Mycie się i kąpiel są w cuchthauzie pojęciami niemal nieznanymi. Skutki tych niezdrowych warunków objawiają się poprzez nadzwyczaj wysoką liczbę zachorowań i zgonów. Więźniowie nie są też poddawani żadnej klasyfikacji odnośnie płci, przestępstwa, wieku i moralności (prowadzenia się). Wiele więźniarek zaszło tu w ciążę i urodziło dzieci. Ciężkiego przestępcę traktuje się na równi z drobnym, większemu złoczyńcy zaś zezwala na przebywanie z pomniejszym i tak oto miast miejscem poprawy, cuchthauz staje się akademią występku. Nie znając innych powinności ponad wykonywanie swej pracy, posiadający diabelskie serce więzień może, osiągnąwszy w niej (pracy) pewną wprawę, odbyć swą karę, dopuszczając się przy tym sprytnie wielu złych uczynków i powrócić do społeczeństwa jako wyuczony złoczyńca.”

Powyższa relacja pokrywa się z przekazem wielkiego angielskiego filantropa Johna Howarda (1726 – 1790), który wizytując kilka lat wcześniej wszystkie więzienia Europy, odwiedził także brzeski cuchthauz. Również i on wspomina wielki brak czystości w brzeskim domu pracy (Arbeitshaus) (por. Howard: „O więzieniach i domach poprawy” – streszczenie z angielskiego autorstwa C.L.W. KĂśslera, 1780 – „Ăśber Gefängnisse und Zuchthäuser”). Niestety powyższa pozycja, w której autor (artykułu) przed laty sam czytał relację o brzeskim zakładzie, nie była tym razem dostępna w Państwowej Bibliotece w Berlinie.

Brak miejsca nie pozwala na przytoczenie dalszych głosów o niedostatkach więzień pod koniec XVIII. wieku. Wszędzie piętnowana jest niedostateczna czystość, złe wyżywienie i zanik ostatnich resztek moralności – i to w zakładach o dumnej nazwie „dom poprawy”, ale miało się stać jeszcze gorzej.

Fryderyk Wielki - zgodnie z duchem oświecenia - ograniczył okrutne kary cielesne i pozbawienia życia oraz wprowadził w ich miejsce kary pozbawienia wolności, zaś powszechne prawo krajowe z roku 1794 kroczyło dalej tą drogą. Skutkiem tego był przyrost przestępczości w stopniu powodującym zupełną bezradność rządu. W obliczu tego problemu dokonano wówczas tytułem próby deportacji najgroźniejszych przestępców - i tak w roku 1801 58 przestępcy zostali przetransportowani przez Piławę na Syberię. Jednak gdy po 2 latach część deportowanych, zdoławszy powrócić, dokonywała zbójeckich wypraw w rejonie Grudziądza, prób tych poniechano (jednym z owych uciekinierów był słynny rozbójnik Exner, który już wcześniej wsławił się brawurową ucieczką z kłodzkiej twierdzy, gdzie był osadzony; wyrył przy tym zwykłym gwoździem dziurę w murze o grubości do 3 metrów, przy czym wyjęte z muru kamienie za każdym razem starannie kładł z powrotem, by zmylić straże, zaś powstały przy ryciu pył wydmuchiwał na zewnątrz słomką; po wykonaniu tej iście benedyktyńskiej pracy zjechał na miotle po niemal pionowej ścianie skalnej). Wkrótce w całym kraju wszystkie dostępne i w miarę przydatne na więzienia pomieszczenia zapełniły się przestępcami.

Również w brzeskim cuchthauzie musiano po raz kolejny stworzyć nowe pomieszczenia dla więźniów, dokonując przebudowy wnętrz. Dom poprawy (cuchthauz) stawał się przez to coraz bardziej kryminałem; z dawnego domu pracy nic już nie pozostało. Pilną koniecznością stawała się budowa nowego więzienia, na co brakowało jednak pieniędzy. Po upływie kilku lat rząd zdecydował w końcu o kupnie kamienic mieszczańskich nr 237 i 238 po drugiej stronie ulicy Długiej oraz sąsiadującej z nimi, zlikwidowanej starej słodowni za sumę 10 830 marek. Przekazanie (terenu) w obecności magistratu odbyło się 17. kwietnia 1803 roku. Wspomniane budynki zostały wyburzone w wielkim pośpiechu, wskutek ciągłych ponagleń rządu i już 20. maja 1803 roku, w obecności kolegium magistrackiego, komenderującego generała (dowódcy garnizonu) oraz najwyższych urzędników mogło się dokonać uroczyste położenie kamienia węgielnego. Mowa, którą z tej okazji na placu budowy wygłosił z wielkim patosem Królewski Radca Wojenny i Podatkowy oraz pierwszy dyrektor Królewskiego Domu Pracy J.G.S. Berger ukazała się drukiem wraz z pismami Wohlfahrta. Jeden z egzemparzy tej broszury znajduje się jeszcze dziś w aktach więzienia. Postawiona tam przezeń teza, iż występnego człowieka od popełniania czynów karalnych powstrzymać może co prawda również „straszliwy dźwięk jego przyszłych łańcuchów”, lecz dom (zakład) karny służyć ma nie tylko temu celowi, ale w głównej mierze „poprawie serca i oświeceniu rozumu” i że z tego punktu widzenia zakład karny jawi się nie tylko jako przedmiot odstraszania, lecz raczej „dobroczynny zakład państwowej troski o powszechne bezpieczeństwo, ład i spokój”, zakrawa na kpinę. Mówca zakończył życzeniem, by żaden skazaniec nie opuścił tych srogich murów bez łagodniejszego usposobienia do swych bliźnich. Tym słowom należy przeciwstawić wypowiedź na temat ówczesnych więzień, której autorem był tajny radca Krohne, bodaj najlepszy znawca tematyki: „W tych przepełnionych koszarach dla przestępców nie mogło być mowy o planowym odbywaniu kary, mającym powstrzymywać skazanych od nowych przestępstw i wychować ich do porządnego życia na wolności”.
Źródło: forumbrzeg.pl/ppadd/viewtopic.php?t=4313