The world is full of choices.. Unlimited possibilities..

Temat: ZK KAMIŃSK
pisac moze tylko czy mu podpisze dyrektor, wysylam dzis drugi raz kartki znaczki i koperty jak znow znikna to ich porozrywam!poleconym priorytetem , co to za zaklad karny !:razz:
moj tez pisal o ilawe , pozniej o radom , a teraz wlaczymy w to adwokata, w koncu od czegos jest!
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=12434



Temat: Warunkowe zwolnienie
zwolnienie warunkowe - jak je egzekwować?
  Witam!
Jestem w zakładzie karnym. Prawo do zwolnienia warunkowego nabyłem w czerwcu 2007 r., koniec kary - to czerwiec 2012.
Od 3 lat wychodzę na przepustki: nagrodowe i systemowe. Od ok. 6 lat odbywam karę w programie systemowego oddziaływania, z czego wywiązuję się dobrze. Podczas pobytu w z.k. ukończyłem szkołę średnią oraz zdałem maturę.
W listopadzie 2008 roku pani kurator wystąpiła do sądu o moje warunkowe zwolnienie, ale sąd w lutym 2009 nie przyznał tego warunkowego.
Z. K. we Włodawie, w listopadzie 2008, przydzielił mi podgrupę R3p i w lutym 2009 r. zostałem przewieziony do o.z. Pionki k. Radomia, a więc prawie 200 km od domu. Tu jestem prawie już rok. Z.K. nie chce wystąpić o warunkowe, tłumacząc, że do końca kary pozostało 2 lata. Będąc tu, sam napisałem wniosek do Sądu w Radomiu o warunkowe zwolnienie, lecz otrzymałem odpowiedź odmowną.
Napisałem prośbę do dyrektora Z.K. w Pionkach o przetransportowanie mnie do Z.K. w Białymstoku, gdzie też jest oddział R3. Miałabym wtedy lepsze połączenie do domu. Dyrektor nie wyraził zgody, gdyż w Białymstoku jest ponad 100% przeludnienia.
Dodatkowo mam kłopoty zdrowotne i problemy z chodzeniem. Specjalista neurolog stwierdził, że mam prawdopodobnie uraz kręgosłupa i wymagam wysokospecjalistycznych badań, a w z.k. dostaję tylko leki przeciwbólowe, nie ma tu mowy o jakimkolwiek leczeniu.
W jaki sposób mogę skutecznie ubiegać się o zwolnienie warunkowe? Czy zakład karny może odmówić, jeśli nabyłem już praw do zwolnienia warunkowego i dodatkowo mam poważne problemy zdrowotne?
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=1097


Temat: przeniesienie do innego zakładu karnego

  Proszę pomóżcie mi jestem tu po raz pierwszy , mój narzeczony przebywa w zakładzie karnym Warszawie na Białołęce ja mieszkam pod Radomiem bardzo chcę żeby go przenieśli do do zakładu karnego w Radomiu jestem jedyną jego bliską osobą dojazdy do Warszawy przy moim zawodzie są niemożliwe . Czytałam tu o przeniesieniach ale co mam robić aby go przenieśli bliżej mnie . Proszę o pomoc
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=81435


Temat: Opowieść o "chłopakach ze stacj" autorstwa córki t
Sie nie podoba co napisalem to nie spinaj dupska jak pod prysznicem w zakladzie karnym w Radomiu
Źródło: tuningsquadjaroslaw.pl/forum/viewtopic.php?t=1586


Temat: Opowieść o "chłopakach ze stacj" autorstwa córki t

Sie nie podoba co napisalem to nie spinaj dupska jak pod prysznicem w zakladzie karnym w Radomiu


Źródło: tuningsquadjaroslaw.pl/forum/viewtopic.php?t=1586


Temat: Unibet Open Budapeszt
Update 10:25 05.03.2009

Wiec.. nasza podroz zaczela sie normalnie. Nasz szef wycieczki Adasko zajechal po mnie i savvasa okolo godziny 23:40. Droga do WWA byla calkiem spokojna. Adasko grzal jak stary wyga i w nie cale 2h dolecielismy do Wawy
Niestety w Wawie nie bylo juz tak kolorowo. Tuz przy wyjezdzie na wylotowke na Radom trzepneli nas tajniacy ze sledczej w nieoznakowanym Peugeutcie 206 TDI. Wyniklo niby, ze bedzie to rutynowa kontrola bo Panowie mysleli, ze slynna Audi RS Adaska jest skrojona :] Bo krotkiej gadce i wymianie cieplych zdan Panowie wzieli dowody odemnie i savviego i od Adaska dowod rejestracyjny, prawko i... i wlasnie co ? W tym momencie Adasko obudzil sie ze nie ma polisy (OC, AC i inne duperele). Panowie policjanci mowia jasno: Chlopaki do hotelu, furka na lawete. Jednak nie pierwszy i ostatni raz przydala sie charyzma i wdziek savviego. Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Pnanowie widocznie zmeczeni naszymi blaganiami w koncu nas puscili ^^; uffffff
Dalsza podroz spedzilismy w atmosferze lekkiego tiltu i 70-90 km/h [=
Okolo 4:30 zajechalismy po szanownego Per Wilka >.< Po krotkim zapoznaniu z mojej strony wyruszylismy w dalsza pdoroz.
Od tej pory nic ciekawego sie nie dzialo. Pare (dziesiat) postojow na fajke i inne rzeczy :p kolo godz. 8 dotarlismy do Krakowa. Tutaj mielsmy krotki postoj. Savvas razem z Adaskiem postanowili zrobic duplikat polisy w Allianzie. W tym czasie ja razem z Wilkiem postanowilismy odwiedziec naszego starego kolegi w zakladzie karnym. Po tej milym akcencie Wilku zabral nas na wycieczke po "Szkole Aspierntow Panstwowej Strazy Pozarnej" !_!
Bylo fajnie i milo. Spalilismy fajeczke ze starym kumplem wilka, savvas z adaskiem poprzebierlai sie w stroje strazackie (to nie jest zart, sa zdjecia ^^) i wyruszlismy w strone granicy.
W tym momenice 10:40 znajdujemy sie 10km od Chyznego, gdzie bedziemy przekraczac granice Polsko / Slowacka.
W trakcie jazdy zrobilismy sidebet, ktory polegal na tym, ze jak ktos kogos obrazi to placi 10zl do puli. Pula bedzie przeznaczony na rozne cele (jesli wiecie o co mi chodzi :P ).Narazie uzbieralo sie juz 30zl!!!!!

Nastpny wpis bedzie dopiero z Budapesztu jak juz sie zakwaterujemy.

Pozdrawiam was miski
20pluss, Savvas, Wilku, TheMario ^^v
Źródło: forum.pokerzysta.pl/showthread.php?t=11657


Temat: Przebudowa ulicy Żeromskiego (Witolda - Pl. Kaziemierza)
Kierowcom na deptaku niestraszne kamery oko



Na deptaku ruch, samochody łamią płyty, a straż miejska jest bezradna. Na wiosnę kamery monitoringu zarejestrowały tam prawie tysiąc aut, a mandaty dostało dotąd ... trzech kierowców. Około 200 zdjęć nadawało się tylko do kosza



Samochody na deptaku to codzienność. Przechodnie już się do nich przyzwyczaili, ale to nie znaczy, że czują się bezpiecznie.

- Kilka dni temu widziałam jak na placu Konstytucji 3 Maja auto agencji ochroniarskiej nieomal potrąciło starszego pana - opowiada pani Magda. - Choć uderzyli go lusterkiem, to nawet się nie zatrzymali.

Coraz gorzej wyglądają granitowe płyty, którymi wyłożony jest plac. Niemal każda jest wyszczerbiona lub pęknięta. Jedna z nich, przy kamienicy Karschów, została na nowo przymocowana przed wiosenną wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej przez wiele tygodni mieszkańcy, którymi chwiała się pod stopami, nie mogli doczekać się na naprawę. Obluzowane płyty można bez trudu znaleźć z drugiej strony kościoła garnizonowego, na wysokości wjazdu do kamienicy przy placu Konstytucji 3 Maja 8. Kilka innych ma obtłuczone brzegi.

Piesi nie mają wątpliwości: za uszkodzenia odpowiadają jeżdżące po deptaku samochody, ale ruch trudno będzie wyeliminować. W marcu fotoreporterka "Gazety" przyłapała na gorącym uczynku kierowcę samochodu Resursy Obywatelskiej, który skracał sobie drogę do ul. Focha chodnikiem wzdłuż fontann. Zdjęcie opublikowaliśmy, kierowca zostały ukarany mandatem, a magistrat zapewniał, że monitoring będzie przekazywał straży miejskiej nagrania kierowców łamiących przepisy. Już pierwszego dnia było ich 58, a w następnych prawie 900 kolejnych. Jak teraz wygląda sprawa karania kierowców jeżdżących deptakiem? - pytamy Rafała Gwozdowskiego, rzecznika straży miejskiej.

Odpowiedź przychodzi e-mailem: "Z przekazanego materiału zdjęciowego ze stacji monitoringu miejskiego ujawniono 952 sprawy. Do dalszej weryfikacji na dzień 11.12.2009 r. pozostało 27 spraw. Zezwolenia na wjazd na ul. Żeromskiego - 140; Karty parkingowe osób niepełnosprawnych uprawniające do wjazdu na zamknięte dla ruchu odcinki dróg - 164; Mieszkańcy ul. Żeromskiego - 225; Zaopatrzenie - 89; Klienci banku - 40; Pojazdy służbowe Policji (podczas czynności operacyjnych) - 16; Zdjęcia nie nadające się do wykorzystania służbowego - 101; Brak możliwości ustalenia właściciela pojazdu - 100; Pouczenia - 50; Mandaty karne - 3."

Wygląda na to, że kierowca Resursy miał wyjątkowego pecha, zrobiliśmy zdjęcie, które w dodatku zostało podpisane, więc straż miejska miała zadanie ułatwione. Dlaczego nie można ustalić właścicieli niektórych aut? - dopytujemy.

- Wysyłamy odpowiednie pytanie do CEPiK-u [Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierujących - przyp. red.], ale w odpowiedzi otrzymujemy wiadomość, że auta nie ma w rejestrze - tłumaczy Gwozdowski. - Mieszkańców ul. Żeromskiego i osób, które są uprawnione do wjazdu nie możemy karać.

Ilu osobom wydano zezwolenia na wjazd na deptak lub karty parkingowe niepełnosprawnych?

- W tym roku z kart parkingowych niepełnosprawnych korzysta 745 osób - mówi Katarzyna Piechota-Kaim, rzeczniczka prezydenta. - W ubiegłym roku było ich 929.

Dodaje, że miasto nie może ograniczyć ich wydawania. - Jeśli osoba, która składa wniosek o wydanie karty parkingowej ma orzeczenie o niepełnosprawności, to miasto musi wydać dokument - dodaje Piechota-Kaim.

Zezwolenia na wjazd na deptak wydaje wydział infrastruktury urzędu miejskiego.

- Dokumentów obowiązujących przez rok wydano 95 - wylicza rzeczniczka. - Wydawane są też zezwolenia ważne przez kwartał. Ich liczba w ciągu poszczególnych kwartałów jest zbliżona. Na początku roku wydano ich 143, w drugim kwartale 129, w trzecim - 124, a w czwartym - 133. O kartę wjazdu wnioskują przede wszystkim osoby prowadzące działalność gospodarczą na deptaku oraz poczta, agencje ochrony i firmy kurierskie. W 2007 roku wydano 309 rocznych i kwartalnych kart upoważniających do wjazdu na deptak, od stycznia do maja 2008 r. takich kart było już 347.

Na początku br. magistrat zapewniał, że uprzywilejowanych do jazdy deptakiem będzie mniej.

- Znacznie mniej zezwoleń ma urząd miejski, tylko dziewięć, ale o podobne dokumenty występują też do nas starostwo powiatowe, sąd, prokuratura, policja czy urząd skarbowy - zaznacza Piechota-Kaim. W 2008 roku magistrat dysponował aż 50 zezwoleniami, kolejnych pięć wydano radnym.

Czy zniszczone płyty będą wymienione? Ile będzie to kosztowało?

- Teraz takie prace nie mają sensu - mówi Ryszarda Kitowska z biura prasowego magistratu. - Wiosną Zakład Usług Komunalnych oceni ich stan, wtedy zapadnie decyzja o ewentualnej naprawie czy wymianie. O kosztach na razie nie sposób mówić, bo nie znamy zakresu prac.

Komentarz Katarzyny Ludwińskiej

Jak to robią w Lublinie?

Nie wiem, ale efekty są. Choć nie stawiają betonowych donic i zapór, ale z samochodami na deptaku nie mają problemu. Poza taksówkami, które przywożą klientów do kawiarni i restauracji oraz nowożeńców i ich gości do budynku Trybunału Koronnego, gdzie mieści się Urząd Stanu Cywilnego, aut właściwie się tam nie spotyka.

Czy lublinianie bardziej niż radomianie rozumieją, że deptak to miejsce przeznaczone przede wszystkim dla pieszych? Czy może urząd miejski w Lublinie mniej hojnie wydaje zezwolenia na wjazd na trotuar, a tym samym nie musi potem łatać ubytków? Nie wiem, ale może warto, żeby nasz magistrat zapytał po prostu: jak się to robi?


Gazeta Wyborcza Radom
Źródło: inwestycje.radom.pl/forum/viewtopic.php?t=166