The world is full of choices.. Unlimited possibilities..

Temat: zasada prawej reki
Czy wy tez macie odczucie ze w Polsce na kursach chyba nie uczy sie tej
podstawowej zasady ruchu drogowego ?

Ja przez to oblałem egzamin na prawko ;-)

Jezdzac po parkingach supermarketow i osiedlach ludzie  zwyczajnie
glupieja
gdy czlowiek ich puszcza, a zaczynaja sie pienic gdy z tego przywileju
probuje sie samemu skorzystac.


B.często ruch jest uregulowany na parkingach, o czym ludzie też nie
pamiętają:
np. Carrefour - tam zawsze są linie bezwarunkowego zatrzymania a uliczki są
jednokierunkowe - a i tak wszyscy to walą.

Czy w jakims innym kraju ( poza GB :) )


Otóż wyobraźcie sobie, że w GB jest zasada prawej ręki na skrzyżowaniach
a'la rondo (białe koło na środku o średnicy jakiegoś może metra). Tam
pierszeństwo ma ten z prawej!

spotkaliscie sie z ignorowaniem tej
zasady ?


Tak, np. mi się czasami też zdarza np. na uliczkach osiedlowych w nocy (gość
jadący z prawej co prawda, to prawda nie miał włączonych świateł, a ja się
rozpędziłem - miał szczęście, że zachamował).

W Polsce ludzie nie bardzo stosują tę zasadę w przypadkach poza
skrzyżowaniami. Np. zmiana pasa na środkowy na drodze trzypasmowej
dwa pasy (nie rozdzielone linią - czyli szeroka droga), które łączą się w
jeden.
(tu jest mały problem - pierszeństwo ma ten z prawej, ale jemu z prawej nie
można wyprzedzić tego, który mu pierszeństwa ustępuje).

p.
W,


Źródło: topranking.pl/1608/zasada,prawej,reki.php


Temat: Pieszy na przejściu
jureek napisał:
> Zmiana którą proponuję dotyczy tylko i wyłącznie zmiany
> zachowań kierowców. Kierowca miałby obowiązek umożliwić pieszemu
> przejście po pasach, jeżeli ten w widoczny sposób (np.
> podniesieniem ręki) pokazuje taki zamiar, a pieszy miałby prawo
> wchodzić na przejście dopiero wtedy, gdy jest pewny, że kierowca go
> przepuszcza.

Zamiast podnoszenia reki, w miejscach o duzym natezeniu ruchu, wolalbym jednak sterowane przez pieszych swiatla.

Swiatla sa chyba ostatnim znakiem respektowanym przez wiekszosc kierowcow (na pewno bardziej niz "tylko" podniesienie reki...). To po pierwsze. A po drugie - uspokajaloby to ruch... pieszych. Teraz czasem nawet najwiekszy, wciskajacy sie wszedzie, cham-kierowca nie jest wstanie przejechac przez przejscie. W Warszawie jest takie rondo gdzie ruch pieszych jest w zasadzie ciagly, co powoduje kilkukilometrowe korki na kilku ulicach - zgodnie z przepisami w ogole nie da sie tam przejechac, bo na przejsciu ciagle ktos jest! Calkowicie niezgodnie z przepisami, prawie po nogach awanturujacych sie pieszych, przejezdza kilka aut na minute. Na trzypasmowej drodze... I jest w Warszawie kilka takich miejsc, ktore tak "dzialaja" powodujac kompletnie niepotrzebne nerwy (kierowcy nie moga przejechac, bo na pasach ciagle ktos jest, a piesi awanturuja sie bo po nogach im ktos ciagle jezdzi).

Wprowadzenie zapisu, ktory proponujesz, nie dosc, ze nie zapewniloby pieszym zadnej "ulgi", to jeszcze wystawialoby ich "na strzal" - pisalem o tym w innym poscie.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,510,74445384,74445384,Pieszy_na_przejsciu.html


Temat: Prezydent Warszawy zablokował poszerzanie Puław...
> komagane napisała:
>
>
> > Po rugie, poszerzanie Puławskiej czy Al. Krakowskiej do czterech, pięciu,
> > sześciu pasów będzie wymagało poszerzenia ich na odcinku śródmiejskim (co
> > nie wchodzi w grę), bo w przeciwnym razie te masy samochodów stana w
> > korkach w centrum.

Oczywiście, że staną. Dodam, że jeszcze nie tylko w centrum, ale też przed
Poleczki.

tm51 napisał:
> Zazwyczaj poszerzanie ulic prowadzi jedynie do przesunięcia korka, ale tu jest
> specyficzna sytuacja, bo chodzi o usnięcie wąskiego gardła. Puławska
> trzypasmowa ma jeszcze drobną rezerwę, a ruch tez rozchodzi się w róznych
> kierunakch.

Czy my na pewno rozmawiamy o odcinku trzypasmowym? Bo wydaje mi się, że w
treści artykułu raczej jest mowa o Puławskiej, gdzie jest ona 2x2 (za
Karczunkowską).
Dla tego odcinka z punktu widzenia Warszawy istotne jest poszerzenie wylotu,
przez to zmniejszą się korki przy wyjeździe z miasta. Natomiast poszerzanie
wlotu, te korki zwiększy. Gdzie? Komagane napisała.

Punkt widzenia Piaseczna jest dokładnie odwrotny.

Oba stanowiska pogodzić może S79 - jako alternatywa drogowa dla Puławskiej.
Natomiast z tramwaju, czy innej komunikacji szynowej z Piasecznem nie należy
rezygnować. Poszerzanie kawałka Puławskiej z 2x2 do 2x3 powoduje, że o tramwaju
w zasadzie będziemy mogli zapomnieć, tak jak ciężko teraz będzie poprowadzić
tramwaj koło dworca zachodniego (przebudowa ronda ZS to sprawiła).
Choć ta rewelacja może być tylko kiełbasą wyborczą, to właściwie powinna
pojawić się za rok, kiedy będą wybory samorządowe - chyba, że nasi politycy
myślą już o wyborach na 2 lata przed nimi. A to już by było dziwne.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,484,27887500,27887500,Prezydent_Warszawy_zablokowal_poszerzanie_Pulaw_.html


Temat: Listy. Dlaczego od razu terrorysta?
to moze idac tym tokiem rozumowania
niech wszyscy ucza sie tak jezdzic samochodem "na zywca"
tez bez prawa jazdy
bo przeciez "musza nabrac praktyki"

niektorzy ludzie nie nadaja sie do zglebienia prostych zasad drogowych
i tacy powinni siedziec najlepiej w domu
a poza domem na piechote (z tym tez czasem problem)
albo komunikacja miejska/publiczna

kazdy kierowca, musi wykazac sie znajomoscia przepisow i pewnymi umiejetnosciami
a rowerzysta wystarczy ze sobie kupi rower i juz mu sie nalezy
do marudzenia to pierwszy
ale do uczciwego ocenienia rowerkowego swiata to ostatni

tak jak pisalem
polowa rowerzystow, a moze i wiecej nie ma pojecia o przepisach drogowych (no bo skad?), generuje niebezpieczne sytuacje
jezdzi pod prad, slabo oswietleni
to ludzie ktorzy nie byliby w stanie zapanowac nad samochodem
i jezdza rowerami

sciezki rowerowe pomagaja glownie dlatego, ze pozwalaja skanalizowac takie ofermy, i takie ofermy nie przeszkadzaja samochodom

najlepszy przyklad to rondo mogilskie
jest zakaz wjazdy rowerem na rondo od strony lubicz
i notorycznie jakis milosnik pedalow tam wjezdza
blokuje ruch samochodow, powoduje korki, ale sam jest dumny ze tak szybko mu sie smiga rowerem
to samo na wszystkich skrzyzowaniach, ruszanie na zielonym spod pierwszego samochodu w kolejce na skrzyzowanie, znowu spowalnia ruch, generuje sytuacje niebezpieczna, a jak jeszcze skreca w lewo to juz wogole
albo jezdzenie trzypasmowymi ulicami srodkowym pasem, albo kulturalnie na lini podzialu pasa (np aleje trzech wieszczow)
przy duzym ruchu dwa pasy sa zablokowane, ale rowerzysta bezmozg przeszczesliwy

nawet na sciezce rowerowej nie umieja jezdzic
patrz sciezka na ul. kopernika
jest jednokierunkowa, w strone rynku
od rynku jedzie sie prawa strona drogi
ale dyletanci na rowerach jada sciezka pod prad
gdy musza sie minac z rowerem jadacym zgodnie z przepisami
ustepuja mu wyjezdzajac pod jadace z tylu samochody
prosto pod maske!!!
kiedy na wyborczej jakias idiotka miala pretensje ze ja jakis kierowca opierniczyl ze jedzie pod prad, podczas gdy ona przeciez jechala sciezka
i pewnie nawet nie zrozumiala za co ja opierniczyl

szkoda gadac
powinno byc prawo jazy dla rowerzystow
jakas selekcja powinna byc

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,410,101702886,101702886,Listy_Dlaczego_od_razu_terrorysta_.html


Temat: Jak jezdzić po rondzie dwupasmowym ?!
marphi1 napisał:

> Gość portalu: bli napisał(a):
>
> > ... Gdy wprowadzano
> > nowy przepis dot. ruchu na rondach, pokazywano w TV symulacje różnych
> > sytuacji. Dużo pisała też o tym prasa, zamieszczała schematy. Zasada jest
>
> > prosta. Ten, kto jest z lewej musi ustąpić temu z prawej, nawet jeśli ten
> z
> > prawej ma ochotę jeździć sobie po rondzie w kółko prawym skrajnym pasem.
>
> Tylko gdzie ów mityczny przepis się znajduje bo nie w Prawie o Ruchu
> Drogowym....może w Telekomunkacyjnym ?!
>
> Przy okazji wraca problem "zmiany pasa" ...Jesli przejeżdzamy przez rondo
> wewnętrznym pasem (rondo dwupasmowe) na wprost to nie skręcamy w prawo, nie
> musimy więc zmieniać pasa...
>
> a tak przy okazji przy zmianie pasów na rondzie ustepuje ten kto pas zmienia
a
> nie ten z lewej temu z prawej pożal sie boże znawco przepisów....

Ręce opadają, jak sę czyta takie wpisy. Ja przepisy znam, ty nie. Mam duży
samochód, więc jak się spotkamy na rondzie, to cie może zaboleć. Codziennie
widuję na rondach takich niedouków jak ty. Tych zamiejscowych często
przepuszczam, bo wiem, że są zestresowani samą koniecznością przejechania przez
np. trzypasmowe rondo, ale warszawiacy powinni wreszcie opanować ten element
jazdy. Weź sobie kartkę papieru, ołówek i rozrysuj rondo wyprostowując jego
krzywizny (zamień je na zwykłe skrzyżowanie). Wtedy się przekonasz, czy
zjeżdżając z lewego pasa, przetniesz inny pas czy nie. Tylko po co ja to piszę?
Przeciez ty wiesz lepiej.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,12873790,12873790,Jak_jezdzic_po_rondzie_dwupasmowym_.html


Temat: Przejazd cyklistów
Witam,

Chciałbym zapytać Was, warszawiaków, jak odebraliście dzisiejszy przejazd
cyklistów. Na wstępie parę informacji:

1. prosiłbym powstrzymać się od ogólnych opinii o masach, rowerzystach (są
wśród nich debile, to wiem) itd. Chodzi mi jedynie o wypowiedzi tych, którzy
brali w tym udział, widzieli przejazd lub w jakiś sposób ich on dotyczył.

2. celowo nie użyłem sformułowania masa krytyczna, a to z tego powodu, że z
masą krytyczną ma to w sumie coraz mniej wspólnego. Od lipca br. przeradza
się to raczej w comiesięczny festyn, czy piknik rowerowy - z przejazdem
ulicami Warszawy. Dalej co prawda będę używał sformułowania Masa Krytyczna
(MK), ale raczej w formie nazwy własnej tejże imprezy (jako taka była
bodajże rejestrowana w ZDM i Policji)

Zatem do rzeczy, czy z Waszych obserwacji wynika, iż przejazd ten
sparaliżował ruch w całym mieście ?
Czy faktycznie przejazd rowerzystów ulicami miasta jest tak uciążliwy?

Może parę słów ode mnie, jak ja to odbieram (z drugiej strony - uczestnicząc
w przejeździe i pełniąc funkcję, powiedzmy to "porządkowego")
Podstawowy zarzut o blokowanie ruchu i utrudnianie przejazdu można chyba
wyrzucić do kosza. Dlaczego ? Prostych kilka przykładów:
- na każdej drodze trzypasmowej wolny pozostawał lewy pas i odbywał się nim
w miarę normalny ruch samochodowy (o ile Policja puściła auta na
skrzyżowaniu)
- na niektórych drogach dwupasmowych stosowaliśmy również powyższą zasadę
(np. most Śląsko - Dąbrowski, auta i tramwaje poruszały się lewym pasem.
- tam gdzie się dało, przepuszczaliśmy komunikację miejską (typu: zjazd z
lewego pasa na przystanek autobusu - na Radzymińskiej, tramwaje na rondzie
"Żaba" czy zatrzymanie masy przed wjazdem do tunelu W-Z by umożliwić
wysiadanie pasażerom autobusu
- staraliśmy się przepuścić "zbłąkanych kierowców" - typu: auto na
radzymińskiej próbujące dostać się do stacji paliw, auta włączające się do
ruchu itd.
To pewnie nie wszystko, ale tyle w tej chwili pamiętam.

O tym, że wśród masowiczów coraz mniej zadymiarzy świadczy choćby to, że
Policja nikogo nie upomniała. Nieliczne wybryki (często wynikające bardziej
z nieświadomości lub zagapienia się, niż ze złej woli) udawało się w
większości ukrócić we własnym gronie.

Zatem uciążliwość przejazdu była porównywalna z jakąkolwiek paradą, w stylu
przejazd garbusów, parada zabytkowych aut czy motocykli albo inna dowolna
impreza tego typu (Święto Policji ;-))
A podejrzewam, iż większości warszawiaków takie imprezy nie przeszkadzają
(jeśli nie odbywają się codziennie).

Czekam zatem na Wasz odzew, prosząc o ustosunkowanie się głównie do pkt.1.

PS. Co do postu Maćka "Preludium..." to nie sposób się nie zgodzić, iż wielu
rowerzystów zapomina, iż obowiązuje ich PoRD, a przede wszystkim rozsądek i
kultura. Być może właśnie takie przejazdy przy udziale Policji poprawią stan
rzeczy.

Miroy.


Źródło: topranking.pl/1797/przejazd,cyklistow.php


Temat: A propos cholernych rond...
> A nich nie wynika, że na skrzyżowaniu Y bez wyznaczonych pasów
> skręcam w prawo lub w lewo. Pas jest niewyznaczony

Jeżeli jest niewyznaczony to na czym polega twój problem z zajmowaniem
odpowiedniego pasa?

> Przez skrzyżowanie pasy prowadzą z drogi B w drogę E.

Stosujesz zasady które opisałem. Powinienem dodać do nich tylko że gdy
dojeżdżasz do drogi głównej i na skrzyżowaniu wjeżdżasz w drogę która jest po
tej samej stronie z której wjeżdżasz (czyli np. D w C), to jest to zawsze skręt.
Wynika to i tak z zasad które opisałem, bo jeżeli wjeżdżając z podporządkowanej
w drogę główną zawsze skręcasz, to wjeżdżając w podporządkowaną w którą wjeżdża
się pod jeszcze większym kątem skręcasz tym bardziej.

> Czy jadąc w drogę D skręcasz w prawo czy jedziesz prosto?
> Czy jadąc w drogę C jedziesz prosto czy skręcasz w lewo?

W obu przypadkach prosto.

> Jak będą zajmowane pasy na wjeździe A, czy pas środkowy prowadzący
> wg KD "na wp
> rost" (nieoznaczony żadną "strzałką") będzie pusty?

Nie wiem o co ci chodzi z tym "pusty". Jak ktoś będzie jechał w C lub D to nie
będzie pusty.

> Który pas z trzech zajmiesz na wjeździe A jadąc w drogę B, C, D E?

Lewy, środkowy, środkowy, prawy.

> I znów są to drogi trzypasmowe, a przez skrzyżowanie przechodzą
> pasy pomiędzy drogami B i E.

Kąty nie mają znaczenia - odpowiedzi są te same.

> Z powodu zalegającego śniegu nie jesteś w stanie określić czy i
> jak pasy przebiegają przez skrzyżowanie.
> Czy w takiej sytuacji zatrzymujesz się i odśnieżasz skrzyżowanie,
> by móc zastosować swoje zasady? Jeśli nie, napisz jak ze swoich
> zasad wywnioskujesz gdzie jest "skręt", a gdzie "jazda na wprost".

Wtedy jest to placyk i jeździ się wg uznania przebiegu pasów i nic na to nie
poradzisz. Są miejsca gdzie pasy przebiegają trochę mniej standardowo i tam w
przypadku śniegu wielu kierowców jeździ inaczej niż wskazują to pasy.
Poza tym ten przykład jest nieistotny, bo dyskutujemy o sytuacji gdzie pasy
widać - zarówno na skrzyżowaniu jak i na rondzie. Na pewno nie będę cię pytał
jak jeździć po rondzie jeżeli pasów nie widać.

> T-6a. (...) Ale przecież droga głów
> na (zaznaczona na znaku grubą czarną linią) skręca w lewo. Jak to
> JEDNOZNACZNIE określić korzystając z Twoich zasad JEDNOZNACZNEGO
> określania kierunków na zwykłym skrzyżowaniu? Odpowiedz.
> Odpowiedz na pytanie zadane wcześniej - jak przebiegają pasy ruchu.

Zależy od układu pasów. Droga na znaku wskazuje przebieg pierwszeństwa. Pasy
mogą przebiegać różnie. Czy ten znak jest czy go nie ma - zasady są takie same.

> Moje odpowiedzi już masz.

Nie mam twoich odpowiedzi dotyczących wyboru pasa przed rondem.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,510,91053910,91053910,A_propos_cholernych_rond_.html


Temat: Rondo Reagana nie dla tirów, bo blokowały ruch
1. Sprawa blokowania przejazdu teraz
Najpierw od Kochanowskiego na zielonym w Piastowską skręcają Tiry… nie jadą bo piesi też mają zielone I nawet jeden tir nie może przejechać. Zanim ten jeden tir by nawet przejechał (a właściwie wykonał zakręt) na ogonie już są chętni od centrum którzy właśnie skręcają w lewo. Zaraz potem pojawia się fala z Biskupina. Wszystko rozbija się o skręcające tiry i o umiejętność nie blokowania przejazdu przez kierowców na środku skrzyżowania. Dlatego całe te halo o zmianę objazdu.
2. Sprawa blokowania kiedyś
Jak jeszcze Szczytnicki był w remoncie to dlaczego były korki od Hali Stulecia. Tylko dlatego że kierowcy z centrum w kierunku Kochanowskiego zgodnie z zasadą byle do przodu, byle przed innymi wjechać na skrzyżowanie i jakoś to będzie. Wjechali i blokowali zazwyczaj ruch od Hali Stulecia. Aż policję trzeba byłą zatrudnić która egzekwowała nie wjeżdżanie na skrzyżowanie bo policjant swoim wzrokiem dostrzegł że samochód może zablokować ruch i że stanie na środku skrzyżowania.
3. Z prawego pasa skręcają w prawo
Wskazówka w sprawie prawego pasa zacnie cenna i oczywista. To zasada każdej drogi że najczęściej na prawym paście na drodze trzypasmowej są samochody które mogą, ale nie muszą skręcać w prawo (to działa na Legnickiej, to działa na Krzywoustego). Funkcjonuje też na skrzyżowaniach. Zasada ta przenosi się z rond kilkupasmowych (jak te na Czekoladowej). Chcesz zjechać na pierwszym zjeździe trzymasz się prawego pasa, na kolejnym powiedzmy na starcie zajmujesz 2 pas od zewnątrz, na ostatnim trzymasz się jak najbliżej wewnętrznego pasa i w miarę zbliżania zmieniasz pasy bliżej. Zasady ronda przenoszą się tutaj na ten zespół skrzyżowań łudząco przypominających rondo.
4. Problemy obcych
Problem kierowców z innych miast… albo bardziej trafnie… którzy jadą pierwszy raz przez rondo – pewnie są problemem (przynajmniej ci jadący w niestandardowych kierunkach, bo wielkim wysiłkiem przejchać z mostu Grunwaldzkiego do mostu Szczytnickiego i na odwrót to nie powinno być). W ogóle też nawigacja satelitarna nie ułatwia przejazdu przez rondo, bo dziwne jest gdy jadąc z centrum na Warszawę na rondzie każą nam najpierw skręcić w prawo, a potem znowu w prawo. Może już to poprawili, tutaj jednak twórcy systemów nawigacyjnych powinni dokładniej przypatrzeć się zdjęciom satelitarnym jak tutaj ruch jest zorganizowany.
5. Więcej aut w jednym cyklu
Sprawa 3 pasów do 2. Dzięki takiemu rozwiązaniu przynajmniej większa ilość aut może przejechać na jednym cyklu świetlnym… by potem stanąć w korku na Społecznym. Z tych trzech pasów część tych aut też może skręcać (w niestandardowy kierunku) – znaczy wiadomo od Hali Stulecia do centrum trzy pasy skręcają w lewo jako kierunek standardowy, ale może ktoś zawraca, albo skręca w Szczytnicką.
6. Mit o staniu na każdym kroku
Nieraz jechałem też na całym odcinku (samochodem) i albo mam wielkie szczęście albo mały ruch wtedy jest, ale ja tam w połowie przypadków to nawet zieloną falę od Ronda do samej Korony mogę złapać.
7. MPK, a czerwone
MPK jadące na czerwonym? Oni mają swoje światła przecież i właśnie tak to funkcjonuje że samochodom zapala się czerwone a autobusom i tramwajom sygnał do jazdy.
8. Przypadek Różyckiego
Zamiast Różyckiego proponuje wybrać Moniuszkę od stadionu Olimpijskiego. Fakt miejsce na zakręt zostało nawet zbudowane i powodu są nie do końca jasne dlaczego z tego zrezygnowano.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,538,107028044,107028044,Rondo_Reagana_nie_dla_tirow_bo_blokowaly_ruch.html