The world is full of choices.. Unlimited possibilities..

Temat: Dokąd podążasz Linuksie?

JarekS <jar@wytnij-to.kurier.szczecin.plwrote:
| A osoby ktore historie owo probowaly mi opowiadac byly najzupelniej
| obce... I jak tu nie wierzyc przekazom ustnym?
Tez slyszalem te historie. Tyle ze nie byly to opary benzyny, a efekt
zjedzenia duzej ilosci grochowki,


Dotąd dobrze...

zamiast przypalenia byl wybuch, a calosc
dziala sie chyba w innym miescie. Reszta sie zgadza ;)))


Ale tu już nie. Dalszy ciąg wypadków był następujący:
Nadprodukcja tzw. gazów biologicznych w połączeniu z zamkniętym
samochodem w garażu (gdzie facet chciał się 'przekimać' -- ale dlaczego
nie poszedł do domu?) spowodowała śmierć. Potem przyjechali strażacy i
efektem było ciężkie zatrucie tych strażaków. A konkretniej trzech z
nich -- wylądowali na intensywnej terapii ;-)

P.S.
Jedna z nominacji do nagród Darwina... ;-)
Choć oczywiście nie neguję, że Twoja opowieść nie ma racji bytu, bo
teoretycznie też mogła się przydarzyć ;-)


Źródło: topranking.pl/1330/dokad,podazasz,linuksie.php


Temat: poszukuje kogos kto wykonalby mi wskzanik paliwa do auta

w baku wystepuje na tyle duze stezenie par paliwa i na tyle mala ilosc
powietrza, ze o wybuch raczej trudno.


Nie będę sprawdzał jak trudno.


Wrzucona zapalka predzej by zgasla niz cos zapalila (przy odrobinie
(nie)szczescia moglaby narozrabiac przy samym wlocie).
Zwroc tez uwage, ze pompka paliwa w kazdym silniku wtryskowym to
zwykly
silnik komutatorowy, w ktorym iskrzenie jest na porzadku dziennym.


I oczywiście ten iskrzący komutator jest do połowy zanurzony w benzynie.
;-)
Oczywiście, że benzyna jako taka jest cieczą nie palną, dopiero jej
opary
zmieniaja swój sklad chemiczny. Czy można zagwarantować, że nie będzie
"przeciągu", np. po nocnym staniu i wychłodzeniu samochodu, w baku
siłą rzeczy bedzie powietrze zassane w trakcie stygniecia paliwa.
A kabelek iskrzy...
Właściwie może należało by się bardziej obawiać zatrucia, że poprzez
nieszczelny
(z lenistwa, z niedopasowania) otwór przez który będzie wprowadzona
sonda
spowoduje wzrost stężenia oparów z kabinie, pomijając kwestię wybuchu.

pzdr
Artur


Źródło: topranking.pl/1563/poszukuje,kogos,kto,wykonalby,mi,wskzanik.php


Temat: Dziennikarzy idiotów..
...piętnuję po stokroć!

Jeden czy dwa dni temu w telewizji mówiono o przykrym zdarzeniu jakie
spotkało dwóch pracowników stacji benzynowej (zatrucie i oparzenia
ciała poprzez kontakt z benzyną i jej oparami).
Zadziwiło mnie w relacjach dotyczących tego zdarzenia to iż, wszędzie
mówiono o tym, iż jeden z pracowników wpadł do... 'kałuży' z benzyną.
Chciał bym zwrócić na to uwagę, iż gdyby to była kałuża, to co najwyżej
by sobie mógł poplamić ubranie robocze, a nie stracić prztomność i
poparzyć ciało.
Czy jak jeden idiota (agencja prasowa) napisze 'kałuża', to kilkunastu
innych idiotów (dziennikarzy przygotowujących wiadomości) musi to jak
barany powtarzać?
Czy tak trudno jest zmienić choć brzmienie danej wiadomości, aby w TVP,
Poslacie, TVN, TV4 itd... brzmiały one dokładnie tak samo?
Za co ci ludzie biorą pieniądze?
Za to, aby przepisać na kartkę słowo w słowo to co kto inny im powie?

Piętnuję ich po stokroć!


Źródło: topranking.pl/1752/dziennikarzy,idiotow.php


Temat: Zatrucie oparami benzyny - co robić?
Witam,
Dziś od rana miałem zawroty głowy, nudności i generalnie nie mogłem się
utrzymać w pionie dłużej niż kilka minut. Na leżąco było ok i właściwie nic mi
nie dolegało. Zmierzyłem kilka razy temperaturę i zawsze było 35,9 st. C (?).
Wczoraj jeździłem kilka razy samochodem, w którym wyraźnie śmierdziało benzyną
(oczywiście okna były uchylone a nawiewy ustawione na max., tak że nie czuć
było benzyny w trakcie jazdy - tylko przy wsiadaniu). Zastanawiam się czy
można łączyć te objawy z wdychaniem oparów benzyny. Wcześniej nie miałem siły
iść do lekarza, a teraz właściwie oprócz lekkiego przymulenia jest wszystko w
porządku. Czy warto jeszcze wybrać się do lekarza? Czy zastosować jakąś
szczególną "terapię"?
Na razie jadłem tylko gotowany ryż z jabłkiem i popijałem kefirem (tak na
wszelki wypadek ;)
Z góry dzięki za pomoc.
Pozdrawiam,
PS

Źródło: topranking.pl/1849/zatrucie,oparami,benzyny,co,robic.php


Temat: Kolejny wypadek w Orlenie, dwie osoby ranne
Wizja
Wyobrazmy sobie taki scenariusz. Podczs prac remontowych w Orlenie
nastepuje malenki wybuch i pozar. Zakladowe sluzby nie sa w stanie
opanowac sytuacji.Pozar sie rozprzestrzenia,wybucha zbiornik z
benzyna, ropa, gazem, czy z czyms podobnym (niewazne).Do atmosfery
przedostaja sie toksyczne opary, gaz itp. Nastepuje reakcja
lancuchowa, w powietrze wylatuja nastepne zbiorniki.W ORLENIE
kompletna panika.Totalna ucieczka, kto moze wsiada w samochod i gaz
do dechy, oczywiscie momentalnie blokuja sie drogi.W strone Orlenu
jada policja , straz, i pozostale sluzby ratownicze, ale nie moga
dojechac, dwie fale samochodow nawzajem sie zderzaja.Kompletny
tumult. W miescie fala uderzeniowa zmiata z powierzchni ziemi
osiedla Tysiaclecia , slodkie ulice i nastepne z lewa i z prawa. Ci
co przezyli uciekaja w strone Wisly, nie dzialaja telefony ludzie w
panice tratuja sie nawzajem,nikt nie panuje nad sytuacja.Zakorkowane
drogi dojazdowe do mostu,przejaz w strone w-wy niemozliwy,bo w
panice uciekaja mieszkancy Podolszyc. Ludzie dusza sie w wyniku
zatrucia powietrza.W miescie wybuchaja pozary, oczywiscie nikt ich
nie gasi, bo jak. Wylatuja w powietrze poszczegolne stacje
benzynowe. Wszedzie dym, gaz, krzyki zrozpaczonych ludzi. Wala sie
nastepne budynki, gruz na ulicach uniemozliwia jazde. Kompletny
balagan ktorego nikt nie jest w stanie opanowac. Miasto Plock
przechodzi do historii...bylo takie miasto nad Wisla, stolica
Polskiej nafty, gdzie najwiekszym zakladem pracy byl ORLEN.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,66,81684058,81684058,Kolejny_wypadek_w_Orlenie_dwie_osoby_ranne.html


Temat: Jechał limuzyna, zatrul sie benzyna
Pozwolilem sobie skopiowac posta Bogu$ z forum hondy:

Nowa Trybuna Opolska-13.09.04-"Jechał limuzyną, zatruł się benzyną"
Sławomir Grzywa z Tarnowa Opolskiego leży w szpitalu, bo w jego
dopiero co kupionej hondzie accord zabrakło osłonki przewodu
paliwowego.
Pan Sławomir auto kupił w ubiegły poniedziałek. Wydał około 98 tys. zł na
samochód, który jemu i jego żonie miał pomóc w prowadzeniu sklepu.
We wtorek nowym samochodem pojechał do Warszawy. Nic nie
zapowiadało niebezpieczeństwa.
- W czwartek w okolicach Ozimka smród benzyny był już nie do
wytrzymania - opowiada Gabriela Grzywa, żona poszkodowanego
kierowcy. - Kiedy mąż zatrzymał wóz i wezwał serwis z salonu, okazało
się, że paliwo wycieka nawet spod podwozia.
Honda pojechała na warsztat do Opola. Tam wyszło na jaw, że
rozłączona jest złączka na przewodzie paliwowym, tuż przy głowicy
silnika. Mechanicy stwierdzili wycieki paliwa podczas pracy silnika.
Brakowało osłony zabezpieczającej złączkę.
- To był dla nas szok - przyznaje Grzywa. - Choć już wcześniej mieliśmy
kłopoty z innym modelem hondy [patrz ramka], to czegoś takiego trudno
się spodziewać ze strony japońskiej firmy, która słynie z precyzji.
Po południu - kiedy cała sprawa wydawała się zakończona - mąż pani
Gabrieli zaczął się uskarżać na nudności i zawroty głowy. Trafił do
Szpitala Wojskowego w Opolu.
- Lekarze stwierdzili zatrucie wywołane oparami benzyny - opowiada
Gabriela Grzywa. - Dziś mąż czuje się już lepiej, ale wcześniej dostał
kroplówkę i nadal nie wiadomo, kiedy wyjedzie ze szpitala.
Gabriela Grzywa - choć usterkę usunięto - nadal boi się jeździć
pechowym samochodem. Nie używa klimatyzacji i nawiewu.
- Ale jeździć muszę, bo to nasze jedyne auto - podkreśla Grzywa. - Poza
tym sporo za niego zapłaciliśmy i teraz trudno mi sobie wyobrazić, byśmy
mieli się go pozbyć.
Lech Pabich, właściciel opolskiego salonu Hondy, był zaskoczony, kiedy
powiedzieliśmy mu o pobycie pana Grzywy w szpitalu.

- Jest nam bardzo przykro z tego powodu. Dziś nie mogę jednoznacznie
stwierdzić, jak i kiedy doszło do tego, że z przewodu zniknęła osłonka
zabezpieczająca - twierdzi Pabich.
Dealer podkreśla, że choć od 35 lat zajmuje się samochodami, a od
1991 roku prowadzi ich sprzedaż, nigdy nie spotkał się z podobnym
przypadkiem.
- Mam natomiast pewność, że nie było w tym żadnego umyślnego
działania z naszej strony - twierdzi Pabich. - Usterkę usunęliśmy, ale
faktycznie mogła skończyć się bardzo źle, np. pożarem samochodu.

Tymczasem przed wyjazdem z salonu wóz musiał przejść tzw. przegląd
przedsprzedażny.
- Auto, wyjeżdżając z salonu, musiało być sprawne - zapewnia Pabich. -
Dopiero dziś będzie w pracy osoba, która zajmowała się tym
samochodem i na pewno będziemy tę sprawę wyjaśniać. Jestem jednak
przekonany, że to był incydentalny przypadek.

Mają pecha do hond
W 2002 roku małżeństwo Grzywów kupiło hondę civic. Jak opowiadają,
od początku mieli z nią kłopoty, ale usterki były naprawiane w ramach
gwarancji. Latem 2004 doszło do sporu pomiędzy nimi a Hondą.
Zdaniem małżeństwa auto nadal posiada wady, których producent nie
usunął. Innego zdania jest dealer Hondy, który, powołując się na
niezależną ekspertyzę techniczną, twierdzi, że auto jest już sprawne.
Państwo Grzywowie samochodu jednak nie odebrali (do dziś stoi w
salonie), a kupili nową hondę. - Wyglądało na to, iż dogadamy się z firmą
i że w rozliczeniu za nowy pojazd weźmie ona od nas stary - opowiada
Gabriela Grzywacz. - Nic z tego nie wyszło. Dziś żałuję, że nie stanęło na
tym, co proponowałam mężowi: kupić inne niż Honda auto. Mielibyśmy
święty spokój.
Autor:
Artur Janowski
ajanow@nto.pl


Źródło: topranking.pl/1620/jechal,limuzyna,zatrul,sie,benzyna.php


Temat: Wplyw skladnikow farb na organizm


Co nie musi oznaczać, że ich stan zdrowia się nie pogarsza.
Być może dużą rolę odgrywają tutaj predyspozycje organizmu. Przecież nie
wszyscy palacze umierają z powodu raka płuc mimo, że udowodniono związek
między jednym i drugim.
Ja pracuję trzeci rok w bezpośrednim kontakcie z benzyną na stacji
benzynowej. Od samego  początku starałem się chronić przed wdychaniem
oparów. Zdawałem sobie sprawę z zagrożeń. Mimo to odczułem już szkodliwe
działanie benzyny na własnej skórze - dosłownie.
Pierwsze pytanie dermatologa brzmiało: "gdzie pan pracuje?".
Drążę ten temat ponieważ wydaje mi się, że skóra, to nie koniec.


Jeśli pracujesz na starej stacji CPN-u to możesz mieć gorsze warunki niż ci
ludzie na terminalu. Bądź co bądź PKN jest dość nowoczesną firmą i mają tam
różnego typu "zabezpieczenia". Przy nalewaniu paliwa do cysterny stosują
takie gumowe cosik, co prawdopodobnie zabezpiecza przed nadmiernym
rozprzestrzenianiem się oparów.
Skoro piszesz że masz objawy skórne, to prawdopodobnie nie jest to od
benzenu czy MTBE - choć kto wie. Czasami zdarza się że ludzie mają tutaj
podobne problemy, ale w znanych mi przypadkach przyczyną były raczej różnego
typu media procesowe takie jak np. furfurol ,NMP czy różnego typu
"tajemnicze" dodatki i inhibitory. Ja bym stawiał właśnie na jakiś
uszlachetniacz. Dostarczane jest to przez różne firmy spoza rafinerii,
bardzo często skład jest zastrzeżony, jednak wymogi BHP jakie są przy
operacjach z tymi beczkami stosowane (gumowe ubranka), wskazywały by na to,
że nie są to neutralne dla skóry związki. Jeśli mogę Ci coś radzić to: -
uważaj zwłaszcza przy nalewaniu uniwersalnej; -sprawdź gdzie macie ujęcie
wody, jeśli np. studnia jest koło stacji, to dowiedz się czy są położone
geomembrany.
Kiedyś czytałem że na stacjach montuje się coś takiego przy tych pistoletach
do nalewania, co odsysa opary i przesyła gdzieś tam do dopalania
katalitycznego. Może warto by było w coś takiego zainwestować.


Właśnie. Czy robił ktoś takie badania, niekoniecznie w opisany przez
Ciebie
sposób?


Prawdopodobnie tak - ale nie znam na ten temat danych. Według mnie jednak
nie ma tutaj co porównywać. MTBE czy TAME jak na razie nie udowodniono
żadnego szkodliwego działania. Fakt jest taki, że bardzo dobrze związki te
mieszają się z wodą i już w ilościach ppm-owych strasznie "śmierdzą". W
przeprowadzonych kiedyś badaniach stwierdzono, że gdy benzyna "zwilgotnieje"
w obecności pewnego typu dodatku (środowisko kwaśne) to w fazie wodnej można
stwierdzić pewną ilość metanolu. Być może gdy MTBE dostanie się jakoś do
organizmu to może hydrolizować i powodować np. zatrucie metanolowe. ( Pewnie
jest jakiś farmaceuta na grupie, który wie coś na ten temat)
Co do CEO to przede wszystkim Pb potrafi kumulować się w organizmie,
atakując go zarówno z powietrza jak i przechodząc do wody. W okresie
płodowym powoduje różnego typu trwałe uszkodzenia. Jest to pierwiastek ,
który w organizmie łączy się z grupami tiolowymi białek oraz utrudnia
wbudowanie żelaza w hemoglobinę blokując syntezę odpowiednich enzymów. Nawet
niewielkie jego ilości zwiększają szansę zachorowania na raka (zwłaszcza
szpiku kostnego i jelita cienkiego). Więc co tu porównywać?

pzdr.
WG




Źródło: topranking.pl/1819/50,wplyw,skladnikow,farb,na,organizm.php